CaÂły tydzieĂą piĂŞkna sÂłoneczna pogoda, ale ja niestety w pracy, w piÂątek wyszedÂłem trochĂŞ wczeÂśniej, a Âże o 17:00 miaÂłem spotkanie na budowie, to postanowiÂłem, Âże w oczekiwaniu na 17 przejadĂŞ siĂŞ na rowerze. Po raz pierwszy w tym sezonie pojechaÂłem szosĂłwkÂą:)
W tygodniu na rower czasu brak, pozostaÂło mi tylko oglÂądaĂŚ w telewizji popisy MichaÂła Kwiatkowskiego na Tirreno-Adriatico. MichaÂł wygraÂł druÂżynowÂą czasĂłwkĂŞ, na III etapie byÂł drugi za Saganem i zostaÂł liderem, na pierwszym etapie gĂłrskim trochĂŞ straciÂł, ale nadal pozostaÂł liderem, niestety na drugim gĂłrskim etapie, Contador zniszczyÂł wszystkich, MichaÂł osÂłabÂł, straciÂł 6 minut i spadÂł na 19 miejsce w generalce:(
Nad wyjazdem na rower szosówk¹, zastanawia³em siê ju¿ we wtorek, ale zanim zrobi³em co trzeba na budowie, zrobi³o siê ju¿ ch³odno, wiêc zrezygnowa³em. Dziœ postanowi³em - jadê. Ruszy³em doœÌ wolno przez miasto do Puszczy Niepo³omickiej. Na drodze Królewskiej zrobi³o mi siê trochê ch³odno, cieù w lesie a ja chyba za lekko siê ubra³em, ale krêci³o mi siê bardzo dobrze i z prêdkoœci¹ w granicach 30 km dojecha³em do Sitowca. Tam kilka fotek cmentarza wojennego z okresu I wojny nr 325, i jazda dalej do Zabierzowa Bocheùskiego. Na jazdê nad Czarny Staw nie mia³em niestety czasu, postanowi³em wiêc zakrêciÌ na Zabierzów i Wolê Batorsk¹. W Woli Batorskiej stwierdzi³em, ¿e nie wracam co lasu tylko pojadê w stronê Wis³y. Niestety na otwartym terenie nie jecha³o mi siê ju¿ tak dobrze, by³o lekko pod wiatr, do tego zmêczenie zaczê³o dawaÌ o sobie znaÌ. Na dodatek tu¿ przez Niepo³omicami czeka³ mnie odcinek po szutrach - znowu Strade Bianche i to tym razem na szosówce - na szczêœcie droga mimo i¿ szutrowa to w dobrym stanie i bez problemu dojecha³em do Niepo³omic. Na koniec pojecha³em jeszcze zobaczyÌ pozosta³oœci po cmentarzu wojennym nr 326, wpad³em nawet na nowy doœÌ ciekawy pomys³ w zwi¹zku z niewyjaœnion¹ histori¹ tego obiektu. Dalej do centrum miasta, krótka wizyta u kolegi i potem do rodziców.
Wycieczka w sumie udana, pocz¹tkowo jecha³o mi siê bardzo dobrze, ale ju¿ po 10 km zacz¹³em odczuwaÌ zmêczenie, forma niestety s³aba, trzeba trenowaÌ, niestety pogoda na weekend siê popsu³a i jeŸdziÌ siê nie da³o.