Dalej nie jestem do koùca zdrowy, ale z dobrej listopadowej pogody nale¿y korzystaÌ. Wybra³em siê wiêc do Puszczy na przeja¿d¿kê, planuj¹c po drodze podejœÌ do 4 keszy. Ostatecznie zaatakowa³em a¿ 7 punktów, ale znalaz³em tylko 4 skrytki.
Z £apczycy ruszy³em do Bochni drog¹ nr 4 i po podjeŸdzie zacz¹³em zjazd do centrum Bochni. Zatrzyma³em siê na skrzy¿owaniu z drog¹ na Nowy Wiœnicz w pobli¿u, którego znajdujê siê kapliczka i pomnik Marcina Samlickiego - malarza i kolorysty, który zgin¹³ w tym miejscu 1945 r. rozjechany przez samochód ¿o³nierzy radzieckich. Przeje¿d¿a³em ko³o tego miejsca wiele razy, ale dziêki geocachingowi dowiedzia³em o istnieniu kogoœ takiego jak Marcin Samlicki. Z samym znalezieniem kesza, niestety mia³em problem, nie wgra³em punktu do urz¹dzenia i nie mia³em dok³adnych wspó³rzêdnych punktu. Oczywiœcie zatrzyma³em siê i rozgl¹dn¹³em, ale od razu stwierdzi³em, ¿e jest to kesz którego nie lubiê - czyli ukryty gdzieœ w krzakach lub w ziemi. Pomnik obsadzony jest jakimiœ krzakami, a poni¿ej niego rosn¹ te¿ drzewka i krzaki - bez dok³adnych wspó³rzêdnych szkoda czasu na szukanie.
Przejecha³em przez rynek w Bochni, min¹³em Zamek ¯upny gdzie podobno te¿ jest kesz i pojecha³em na cmentarz komunalny, a konkretnie pod kwaterê wojenn¹ nr 314. W zasadzie mia³em nie atakowaÌ tego punktu, 3 dzieù listopada i do tego niedziela, to kiepski termin na szukanie na cmentarzach, szczególnie tak du¿ych ja ten w Bochni, w koùcu jednak postanowi³em siê rozejrzeÌ. Porobi³em fotki i chyba namierzy³em drzewo w którym schowany jest kesz, ale nie by³o szans na zajrzenie do skrzynki bez wzbudzenia podejrzeù, wiêc postanowi³em odpuœciÌ. Pocz¹tek keszowania wiêc kiepski 0:2.
Ruszy³em dalej w kierunku k³adki na Rabie miêdzy Bochni¹ a Damienicami, któr¹ to zamierza³em przekroczyÌ rzekê a przy okazji zgarn¹Ì umieszczony na niej kesz. Skrytka magnetyczna - takie lubiê, bo s¹ przyczepione do czegoœ metalowego, a nie s¹ zagrzebane w krzakach. No i w koùcu uda³o siê znaleŸÌ, mój GPS sugerowa³ co prawda trochê inne miejsce, ale po chwili poszukiwania znalaz³em kesza - fotka, wpis i jazda dalej do Puszczy.
Moim celem by³y dwie skrytki nad Czarnym Stawem, wiêc czeka³ mnie kilku kilometrowy przelot przez las. Jecha³o siê fajnie, pogoda na rower dobra, by³o ko³o 10-12 stopni, niebo co prawda zachmurzone, ale by³o bezwietrznie - ludzi w puszczy nie brakowa³o. Na pierwszy ogieù poszed³ trudniejszy kesz ze strony geocaching.com - zgodnie z informacjami zdobycie punktu wymaga³o wspinaczki na drzewo. Punkt namierzy³em szybko - koordynaty dok³adne a miejsce ukrycia kesza zdradzi³y czarne zipy na ga³êzi, ale schody dopiero siê zaczyna³y. Skrytka znajdowa³a siê jakieœ 3,5-4 metry nad ziemi¹, na cienkim drzewie na które wspinaczka wcale do ³atwych nie nale¿a³a. W koùcu jednak siê uda³o, wpis robi³em na drzewie i nawet nie sfotografowa³em zawartoœci kesza, tylko schowa³em go z powrotem i wróci³em do roweru. Skoro by³em ju¿ na przeciwleg³ym brzegu Czarnego Stawu (nie tym co zwykle odwiedzaj¹ turyœci) to postanowi³em obejœÌ staw dooko³a i zrobiÌ kilka fotek.
Po kilku minutach dotar³em na "turystyczny brzeg", zostawi³em rower i ruszy³em na poszukiwanie skrzynki opencaching.pl. Ta by³a zdecydowanie ³atwiejsza, problemem okaza³y siê tylko dwie starsze panie, które szuka³y grzybów i zaczê³y mnie œledziÌ. Musia³em poczekaÌ a¿ odejd¹ dalej i dopiero wyci¹gn¹³em doœÌ pokaŸnych rozmiarów kesza. Wpis, fotki, ponowne maskowanie i jazda dalej.
W zasadzie w tym momencie wyczerpa³em mój plan keszowania na dziœ - wynik 3:2 dla mnie (punkt na cmentarzu by³ ju¿ dodatkowy), ale jad¹c w kierunku Stanis³awic, postanowi³em poszukaÌ jeszcze kesza opisanego jako "kuku³cze jajo" - mój GPS sugerowa³, ¿e jest blisko. W tym celu skrêci³em z asfaltówki w szutrówkê, dojecha³em do równoleg³ej szutrówki i znów skrêci³em w kierunku asfaltu. Dobrze utwardzon¹ drog¹ dojecha³em do punktu czerpania wody, nad którym chyba jeszcze nigdy nie by³em. Ostatnimi czasy takie ma³e jeziorka w puszczy zosta³y wyposa¿one w sprzêt do szybkiego poboru wody przez wozy stra¿y po¿arnej, doœÌ dok³adnie utwardzono te¿ drogi dojazdowe do nich.
Sam punkt znajdowa³ siê jednak po drugiej stronie jeziorka, zostawi³em rower i w drogê, punkt namierzy³em od razu - GPS pokaza³ dok³adne wspó³rzêdne i wystarczy³o spojrzeÌ w górê i zobaczy³em piêkne kuku³cze gniazdo, a w nim zamiast jajka - kesz. Strasznie spodoba³a mi siê skrytka - bardzo oryginalny i fajny pomys³. Kilka fotek, wpis i jazda w kierunku domu.
Wróci³em na asfalt pod cmentarzem na Osikówce i ruszy³em na K³aj. Z Puszczy wyjecha³em ko³o przejazdu kolejowego w K³aju i ruszy³em na Targowisko, a potem nad Rabê. Przez ca³¹ drogê myœla³em sobie, ¿e skoro prowadzê w walce w keszami i tak 4:2 - zwyciêstwo mam w kieszeni:) to mo¿e jeszcze w drodze powrotnej spróbujê poszukaÌ pod Kurhanem w Moszczenicy, gdzie wczoraj poleg³em. Niestety jak doje¿d¿am do drogi nr 4 zaczê³o kropiÌ. Wyjecha³em pod koœció³ w Che³mie, przejecha³em ko³o cmentarza i dojecha³em pod kurhan, jeszcze nie pada³o, wiêc pomyœla³em - atakujê. Mój GPS wskazywa³ miejsce niejednoznacznie, w koùcu ustali³em chyba w³aœciwe, ale kesza nie by³o widaÌ, a na domiar z³ego zaczê³o laÌ - musia³em wiêc ponownie siê poddaÌ. Wróci³em do roweru, za³o¿y³em ortalion i szybka jazda do domu.
Wycieczka udana, keszowanie w gruncie rzeczy te¿. Z zak³adanych przed wyjazdem 4 punktów znalaz³em 3 (dwa nad Czarnym Stawem i jeden ko³o k³adki), nie znalaz³em tylko tego przy pomniku M. Samlickiego i to jeszcze z w³asnej g³upoty bo nie mia³em dok³adnych wspó³rzêdnych. Gorzej mi posz³o z punktami, które w czasie jazdy do³o¿y³em - nie znalaz³em nic na cmentarzu i pod kurhanem, tylko kuku³cze gniazdo zosta³o namierzone.
Zabawa w keszowanie coraz bardziej mnie wci¹ga, zaczynam myœleÌ nad w³asnymi skrytkami - na stronie geocaching.pl jest projekt Zachodniogalicyjskie Cmentarze Wojenne, który zak³ada okeszowanie wszystkich cmentarzy na 100-lecie wybuchu I wojny. W okrêgu IX - Bochnia (tym o którym wiem najwiêcej i gdzie wszystkie cmentarze odwiedzi³em) jeszcze wiele obiektów nie ma kesza - mój pierwszy typ to Czy¿yczka i cmentarz 336 - mo¿e jeszcze zd¹¿ê przed zim¹.