Pojecha³em wypróbowaÌ szosówkê na okolicznych - niewysokich górkach. Mia³em jechaÌ z Krzyœkiem na trening po górkach przed odysej¹, ale Krzysiek nie da³ rady, wiêc zdecydowa³em, ¿e pojadê mniej wiêcej zaplanowan¹ tras¹ tylko, ¿e na szosówce. Chcia³em sprawdziÌ czy na prze³o¿eniu 42x24 - najl¿ejszym w moim Peugeocie w ogóle dam radê jechaÌ pod górê. Przez pó³ dnia pada³o, wiêc drogi by³y mokre, ale o godzinie 17:00 zaczê³o œwieciÌ s³oùce.
Na pocz¹tek odcinek p³aski do Stani¹tek, ale ju¿ za stacj¹ PKP pierwsze wzniesienie, które wyjecha³em szybko i bez problemu, dalej kawa³ek p³aski i podjazd pod Winnicê. Ten podjazd jest krótki i na dodatek nie specjalnie stromy (5-7 procent na 650 metrach), ale jakoœ zawsze sprawia³ mi problemy, gdy pojecha³em tutaj na crossie na pocz¹tku sezonu 2010 to o ma³o nie umar³em, wiêc mia³em spore obawy jak poradzê sobie na szosówce. Na szczêœcie na Winnicy po³o¿yli nowy asfalt, co bardzo u³atwia jazdê. Pocz¹tek ruszy³em mocno, ale ju¿ po chwili przerzuci³em na najl¿ejsze prze³o¿enie, na najbardziej stromym odcinku stan¹³em na peda³y i coœ mi chrup³o w napêdzie, ale nic jadê dalej w stójce, by³o trochê ciê¿ko ale wyjecha³em. Na szczycie patrzê i widzê, ¿e jecha³em na trybie nr 5, który ma chyba 21 zêbów, jak stan¹³em podczas podjazdu to tryby same przeskoczy³y:(. Dobra jadê dalej, czujê siê nieŸle wiêc postanawiam jeszcze podjechaÌ do Brzezia, podjazd nie jest strasznie ciê¿ki i tylko odcinek pod koœcio³em w Brzeziu znowu zmusza mnie do staniêcia na peda³ach i znowu przerzutka sama przeskakujê, ale jakoœ wje¿d¿am. Jadê na punkt widokowy, gdzie robiê chwilê przerwy i ma³¹ sesjê fotograficzn¹ komórk¹. Nastêpnie zjazd w kierunku Szarowa, prêdkoœÌ nie specjalna bo trochê siê na zjeŸdzie przestraszy³em gdy przy prêdkoœci 48 km/h trawi³em na wzd³u¿ne pêkniêcie w asfalcie i zataùczy³em sobie na rowerze:( Postanawiam podjechaÌ jeszcze pod OSP w D¹browie - ten podjazd idzie mi doœÌ g³adko i na sporej prêdkoœci. W D¹browie skrêcam w lewo na Stani¹tki i wzd³u¿ linii lasu doje¿d¿am na Stani¹tek i dalej ju¿ ca³kiem po p³askim do Niepo³omic.
Wycieczka siĂŞ udaÂła, podjazdy na szosĂłwce sÂą trudne, ale przynajmniej na takich niewysokich gĂłrkach wykonalne:) Jest problem z przerzutkÂą i najwiĂŞkszym trybem, bo jak ci chwilĂŞ nie dociskam manetki to ÂłaĂącuch sam przeskakujĂŞ na mniejszy tryb. Na najwiĂŞkszym trybie niektĂłre zĂŞby sÂą jakby krĂłtsze, ale nie wyglÂądajÂą na zÂłamane bo sÂą rĂłwniutkie od gĂłry, moÂże te byÂł jakiÂś celowy zabieg - gdzieÂś czytaÂłem o krĂłtszych zĂŞbach w systemie UG. Ciekaw jestem czy za samorzutne przeskakiwanie przerzutek sÂą odpowiedzialne wÂłaÂśnie te zĂŞby, czy teÂż zÂłe naprĂŞÂżenie linki w kaÂżdym razie coÂś trzeba z tym zrobiĂŚ. Gdy przyjechaÂłem do domu to zrobiÂłem jeszcze raz sesjĂŞ fotograficznÂą mojego Peugeota bo poprzednia wyszÂła sÂłabo. SfotografowaÂłem sobie rĂłwnieÂż numer wolnobiegu, ale niestety taki jest juÂż nie do kupienia. CiekawostkÂą jest fakt, Âże wszystkie czĂŞÂści napĂŞdu majÂą napis made in Japan, a teraz Shimano jest juÂż made in China:)
Ostatnie zdjĂŞcia w galerii, to kolejne wersjĂŞ mojej szosĂłwki w katalogach Peugeota z lat 1988-90 oraz kolarka Romet Sprint 2, ktĂłrÂą miaÂłem w wieku lat 12-14 i na ktĂłrej zdobywaÂłem pierwsze kilometry:)