Po wczorajszej wycieczce do Ojcowa i wieczornej imprezce wybra³em siê na ma³y trening do oko³a Puszczy, nogi mia³em jak o³owiu i jecha³o mi siê doœÌ ciê¿ko, ale pogoda by³a bardzo dobra na rower na dodatek uda³o mi siê w drodze powrotnej si¹œÌ na ko³o dwóm rowerzystom i ostatecznie wykrêci³em naprawdê niez³¹ œredni¹.
Planowa³em d³u¿sz¹ wycieczkê do Rac³awic, ale pogoda by³a niepewna a ja siê nie wyspa³em, wiêc zdecydowa³em siê na objazd Puszczy Niepo³omickiej. Ruszy³em o godzinie 10:00 asfalt w lesie by³ jeszcze mokry po porannej burzy, by³o doœÌ parno ale w samej Puszczy pogoda by³a idealna na rower. Drog¹ Królewska dojecha³em do leœniczówki Przyborów, tam skrêci³em w kierunku Zabierzowa i nastêpnie na ¯ubrostradê. Ostatnio w Puszczy wymalowali na drzewach niebieski szlak rowerowy, prowadz¹cy od Niepo³omic, Drog¹ Królewsk¹, ¯ubrostrad¹ do Damienic obok Czarnego Stawu - jest to szlak w ca³oœci asfaltowy. Na skrzy¿owaniu z drog¹ do Damienic zauwa¿y³em znaki czarnego szlaku rowerowego, te znaki te¿ pojawi³y siê w Puszczy niedawno, bo nigdy wczeœniej ich nie widzia³em, wiêc mimo i¿ mia³em jechaÌ ¯ubrostrad¹ do Mikluszowic stwierdzi³em, ¿e sprawdzê ten szlak. Prowadzi on drog¹ szutrow¹ odbijaj¹c¹ w lewo od ¯ubrostrady na wspomnianym wy¿ej skrzy¿owaniu, dojecha³em t¹ drog¹ na skraj lasu, mijaj¹c po prawej dwa zbiorniki wodne. Na skraju lasu szlak odbija w lewo w kierunku Chobotu pewnie prowadzi przez rezerwaty w tej czêœci lasu, ja pojecha³em jednak w prawo w kierunku Dziewina, najpierw drog¹ szutrow¹, która na skraju wsi przechodzi w drogê asfaltow¹. T¹ drog¹ dojecha³em do drogi wojewódzkiej 965. Szos¹ przejecha³em przez Dziewin, Mikluszowice i Gaw³ówek i dotar³em do granic gminy Bochnia, kiedyœ dawno temu robi³em w tym miejscu zdjêcie podczas jednej z pierwszych moich d³u¿szych wycieczek - teraz ta granica gmin jest jeszcze bardziej widoczna poniewa¿ przeje¿d¿amy z fatalnej drogi w Gminie Drwinia na piêkny nowy asfalt w gminie Bochnia:) T¹ drog¹ dotar³em do Baczkowa, gdzie skrêci³em w prawo ponownie do Puszczy.
Poniewa¿ jecha³em ca³y czas praktycznie bez odpoczynku, poczu³em nagle doœÌ du¿e zmêczenie, zwolni³em zacz¹³em piÌ, nagle patrzê, ¿e dwóch goœci w œrednim wieku doœÌ szybko mnie dogania, nie chcia³em na to pozwoliÌ wiêc przyspieszy³em, ale szybko zorientowa³em siê, ¿e jad¹ doœÌ szybko i raczej nie dam rady im uciec. Zwolni³em wiêc i poczeka³em a¿ mnie wyprzedz¹, po czym siad³em im na ko³o, jechali ca³y czas z prêdkoœci¹ 28-30 km/h - okaza³o siê, ¿e na ich kole ja te¿ bez problemu mogê utrzymaÌ takie tempo i tym sposobem dojecha³em a¿ do K³aja. Tam oni siê zatrzymali a ja pojecha³em dalej, od razu opad³y mnie si³y i musia³em mocno zwolniÌ, na dodatek œcie¿ka rowerowa by³a strasznie mokra i czêsto rzuca³o mi ko³em. Do Niepo³omic dotar³em tu¿ po godzinie 12 w szybkim tempie zaliczy³em przysz³o 50 km praktycznie bez postojów, forma by³a kiepska - trzeba bêdzie jeszcze trochê potrenowaÌ przed wyjazdem do Wilna.