SpĂŞdziÂłem trochĂŞ czasu regulujÂąc Lapierre, poprawiÂłem przerzutkĂŞ, ustawiÂłem siodeÂłko, napompowaÂłem koÂła - trzeba byÂło sprawdziĂŚ czy wszystko gra. PojechaÂłem wiĂŞc na maÂły sprint do StaniÂątek.
Zmagania w gara¿u z rowerem trochê trwa³y, na pocz¹tek wywali³em te koszykowe peda³y - kompletnie nie umiem na nich jeŸdziÌ, postanowi³em za³o¿yÌ SPD jednostronne z platform¹ po drugiej stronie. Taki zestaw pozwoli mi jeŸdziÌ w butach SPD, a na spokojne wycieczki równie¿ w normalnych butach. Dalej na warsztat posz³o siode³ko, ustawi³em poziom i lekko ruszy³em wysokoœci¹, do siedzenia dokrêci³em zaczep do torebki podsiod³owej. Nastêpnie przyszed³ czas na przerzutkê, na szczêœcie regulacja posz³a bez problemu, wystarczy³o pokrêciÌ œrub¹ bary³kow¹ i przerzutki wchodz¹ bez problemu. Napompowa³em, te¿ ko³a, zgodnie z napisami na oponach (Michelin Orium) na³adowa³em w ko³a 6 atmosfer. Na koniec zaj¹³em siê kierownic¹, lekko j¹ podnios³em, prze³o¿y³em dystans z nad mostka pod mostek oraz zamontowa³em licznik.
Niestety nie mia³em za wiele czasu na testy, postanowi³em wiêc pojechaÌ na szybki test na pêtle do Stani¹tek. Gdy mia³em 14 lat robi³em tak¹ w³aœnie pêtle treningow¹ na moim komunijnym Torino, z tego co pamiêtam potrafi³em t¹ 8 km trasê pokonaÌ w czasie 16:08 (œrednia prawie 30 km/h), dziœ postanowi³em siê z tym czasem zmierzyÌ:) Na pocz¹tek zderzenie z wiatrem, ale ju¿ po 500 m, skrêci³em w ulicê Dêbow¹ i wiatr nie wia³ mi ju¿ w twarz, ruszy³em z kopyta, prêdkoœÌ rzêdu 29-31 km/h, potem jeszcze szybciej. Za wiaduktem w Stani¹tkach, podjazd, mniej wiêcej 3-4%, pod górê targam 27-28 km. Kolejny odcinek to g³ównie zjazdy i moj¹ prêdkoœÌ siêga 35-40 km/h. W koùcu doje¿d¿am do wiaduktu na drodze 964 i skrêcam w prawo na Niepo³omice. Niestety w tym momencie koùczy siê moja szybka jazda, nastêpuje centralne zdarzenie z wiatrem, a do mety jeszcze prawie 3 km. Moj¹ prêdkoœÌ drastycznie spada, do nawet 22 km/h, cisnê ile siê da, a i tak trudno mi jechaÌ szybciej ni¿ 25 km/h. Na koniec jeszcze niewielki podjazd na ulicy Cmentarnej i meta. Na liczniku 8,3 km, czas 18:08, czyli 2 minuty gorzej ni¿ w wieku 14 lat, na Torino.
Tak siĂŞ zastanawiam, czy wtedy miaÂłem aÂż tyle pary, czy dziÂś jestem taki sÂłaby. MĂłj Torino waÂżyÂł pewnie z 18 kg, przeÂłoÂżenia byÂły twarde, tarcza z przodu pewnie ze 46 zĂŞbĂłw, a tyÂłu 5 przeÂłoÂżeĂą coÂś chyba miĂŞdzy 13-25, dziÂś mam niespeÂłna 10 kg szosĂłwkĂŞ i nie potrafiĂŞ tego czasu pobiĂŚ, bĂŞdĂŞ musiaÂł sprĂłbowaĂŚ jeszcze raz przy bezwietrznej pogodzie:)